PORADY PRAKTYCZNE - ZAKWAS

"......W starozytnym Egipcie niewolnica zapomniala o pozostawionej na sloncu papce zbozowej, która przygotowala wczesniej do upieczenia placków. Kiedy spostrzegla, ze mieszanina zaczela fermentowac w cieple, przestraszyla sie i zeby nie byc posadzona o marnotrawstwo, upiekla placek mimo to. Podczas pieczenia okazalo sie jednak, ze placek niespodziewanie urósl. I w ten sposób wynaleziono zakwas. .."
Te historie przeczytalam na niemieckiej stronie Der Sauerteig, z której duzo sie nauczylam zaczynajac piec na zakwasie.
Czy to tylko legenda - nie wiem? ale sa w niej rzeczy prawdziwe: zakwas wynaleziono rzeczywiscie w Egipcie ok. 2000 roku p.n.e., powstaje on z mieszanki maki z woda oraz potrzebuje do swojego rozwoju duzo ciepla.
Sposób zakwaszania ciasta i spulchniania go za przy pomocy zakwasu pozostal na przestrzeni wieków niezmieniony do dnia dzisiejszego. Po drodze doszly jedynie formy dodatkowe jak np. drozdze, które zaczely wspomagac zakwas, a potem zupelnie go wypierac. W 19.wieku zaczeto uzywac zakwasu jedynie do wypieku chleba zytniego, zas w pszennych i mieszanych przestawiono sie glównie na drozdze.
Historia zakwasu mogla sie zaczac juz przed 12 tysiacami lat, kiedy czlowiek nauczyl sie mielic zboze. W dzisiejszej Syrii znaleziono narzedzia do mielenia zbóz z tamtego okresu.
Na pewno zakwaszanie maki bylo stosowane niezaleznie w roznych czesciach swiata. W Europie (na terenie dzisiejszej Szwajcarii) pierwsze wzmianki o zakwaszaniu ciasta pochodza jeszcze z czasów przed narodzinami Chrystusa. Poczatek celowego zakwaszania ciasta chlebowego nie da sie precyzyjnie ustalic. Pierwsze wzmianki o zakwasie pochodza z Egiptu. Co prawda nie mozna stwierdzic z cala pewnoscia, ze chodzi o chleb na zakwasie, byc moze byla to tylko przypadkowa fermentacja zmielonego ziarna, jak w przypowiesci o niewolnicy.
W Biblii jest wzmianka o niezakwaszanym pieczywie (maca), co daje przypuszczenie, ze uzywano równiez pieczywa na zakwasie.
Grecy przejeli prawdopodobnie pieczenie chleba od Egipcjan. Pierwszy zapis opowiada o zmielonej pszenicy pomieszanej z sokiem winogron wystawionej na slonce, w ten sposób przy okazji produkcji wina, doszlo do spontanicznej i niespodziewanej fermentacji.
_____________________________________________________________________________________
Zapraszam serdecznie do mojej domowej piekarni ! Badzcie moimi goscmi i czujcie sie tutaj dobrze.
Ale pozwólcie, ze jako gospodyni bede unikala tutaj gosci, ktorzy nie potrafia sie zachowac i wiecej ich nie zaprosze.
Ta strona jest moja wlasnoscia, nie ma tutaj wszedzie obecnych reklam, nie zamieszczam tez zadnych linków do sklepów, mlynów itp.. Prosze tez o nie wklejanie takich ofert do "Ksiegi Gosci" oraz "Komentarzy".
Jestescie w moim domu i ja czuwam nad atmosfera tego miejsca.
To tyle gwoli wyjasnienia, dlaczego m.in. usuwam pewne komentarze, które nic nie wnosza, a tylko niepotrzebnie wydluzaja juz i tak przydlugie watki...
_______________________________________________________________________
Komentarze do strony:
mirabbelka (2010-08-27 13:54:49)
Dziekuje Andrzeju za skorygowanie :) Postaram sie o tym pamiętac w przyszłości. Ale moim zdaniem jedynie poprawna forma \"mleć\" jako nieco archaiczna jest w mowie potocznej coraz częsciej wypierana przez \"mielić\". Pozdrawiam - M.
Andrzej (2010-08-24 22:53:12)
Piszesz, że człowiek nauczył się \"mielić\" zboże. A nie mógł po prostu nauczyć się je mleć?
Majka (2010-08-12 22:31:29)
Witam wszystkich i pragne zadac pytanie na temat maki na zakwas. Czy wsrod mieszkancow tego wspanialego domu jest ktos mieszkajacy w Ameryce? Chcialabym wiedziec ktora z dostepnych tu mak jest odpowiednia na zakwas. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i czekam na odpowiedz
Ola (2010-08-09 20:19:10)
A czy mogę pytanie? Otóż zaczyn z mojego zakwasu Przechowywanego w lodówce jest znacznie mniej kwaśny niż zakwas \"startowy\"przez co, tak myślę, chleb też jest mniej kwaśny niż ten upieczony bezpośrednio z zakwasu. W zakwasie trzymanym w lodówce ( po wyjęciu ) raczej czuję zapach drożdży niż kwasu. Pewnie dlatego podobnie jest z zaczynem, ale przez to chleb jesy mniej kwaśny i mniej smaczny. Co robić , jak poprawić jeśli coś zepsułam. Dodam, że zaczyn i chlebek ładnie wyrastają ( na razie tylko w koszyku bo po wstawieniu do pieca robi się podpłomyk). serdecznie pozdrawiam i gratuluję strony. Ola.
wojtaszek (2010-06-10 20:11:21)
Jestem \"samotny chop\" gotujący a chleby piekę od 2 miesięcy.Pieczenie w piekarniku jest nieefektywne i absorbujące więc kupiłem w Lidlu automat za 149zł z dwoma mieszadłami.Poczytałem o zakwasie i zrobiłem go na żurku.Dokarmiam go co kilka dni mąką żytnią razową i 720 oraz mąkami pszennymi.Stwierdziłem że pieczenie chleba czysto żytniego może się udać tylko w odpowiednim piecu a pieczenie takowego w piekarniku czy automacie jest sztuką dla sztuki. Piekę chleby mieszane na \"oko\",pilnuję tylko iloSci płynu.Do chlebów pszennych używam wody z mlekiem w proszku lub żurku/ze sklepu/ oraz drożdży.najczęściej piekę chleby mieszane na zakwasie z dodatkiem lnu,słonecznika,otrąb,płatków owsianych oraz obowiązkowo czarnuszki i oleju.Trzeba zrozumieć programy automatu aby swobodnie je wykorzystywać je dla swoich potrzeb.Chleb na zakwasie rośnie ok 6-9 godzin i to trzeba skontrolować a następnie włączyć program pieczenia.Pieczenie chleba w automacie jest bajecznie proste, bez zaśmiecania kuchni i nie zajmuje dużo czasu tylko trzeba trochę pomyśleć.Przepisy tylko pomagają ale nie zastąpią myślenia.Pozdrawiam.
mirabbelka (2010-06-06 20:48:43)
Elu, jakze sie ciesze, ze moj zakwas sie u Ciebie zadomowił!!!! Ksiazek na temat budowania pieca nie umiem polecic, ale moze przydadza sie rady kogos kto sam taki piec zbudowal Jest pare osob, ktore tutaj zagladaja, wiec moze sie pochwala i skontaktuja z Toba. Mam zaproszenie od Pana na probny wypiek chleba, ktory zbudowal piec na swojej dzialce pod Wwa, wiec niedlugo sama byc moze bede mogla zdac relacje jak on wyglada, funkcjonuje i pokazac chleby w nim upieczone. pozdrawiam serdecznie - M.
Ela (2010-06-05 07:02:13)
Mirabelko, Pamietasz wyslalas mi do Sydney nieco suchego zakwasu .Raz w tygodniu pieke 2 chlebki z maki mieszanej:zytniej i pszennej,dodaje ziaren slonecznika,dyni,siemienia lnianego,nieco oliwki chili-pyszka.Nie moge piec wiecej bo za duzo bedziemy jesc . Najlepszy prezent dla moich przyjaciol to swiezy chlebus i smalec,ogorek kiszony i jest party na 102.Nie kupuje juz chleba w sklepach.Moze wkrotce bede miec dom pod Sydney i tam chce wybudowac piec chlebowy i mala wedzarenke na ryby i wyroby wedliniarskie. Czy masz jakis pomysl na budowe pieca chlebowego-jakis tyul ksiazki gdzie mozna to znalezc? Pozdrawiam i dziekuje za przesylke,Ela
Cykada (2010-05-17 22:10:34)
Udało się wreszcie. Wzięłam mój zakwas ze sobą na majówkę. Zmiana klimatu dobrze mu zrobiła, bo teraz bąbelkuje jak szalony. Właśnie upiekłam mój pierwszy chleb zupełnie bez drożdży. Widać w moim domu czegoś jednak brakowało w powietrzu :))
Elżbieta (2010-05-16 10:46:14)
Piekę chleb od dawna,niestety nie jestem do końca zadowolona z rezultatów.Mianowicie nie mogę załapać,ile trzeba wziąć zakwasu,to znaczy tej półpłynnej ciapy ze słoika,aby upiec więcej niż 1 chleb.Zauważyłam,że często myli się pojęcia:zakwas i ciasto zakwaszone.Mnie chodzi dokładnie o zakwas a nie o ciasto zakwaszone,które jeśli dobrze rozumiem jest zwane zaczynem na nowy chleb.Więc byłabym wdzięczna za cenne wskazówki.Z góry dziękuję!
andrzej (2010-05-12 16:08:22)
witam, mam pytanie, pierwszy raz robię zakwas zacząłem od mąki razowej pszennej pierwszy dzień, na durgi dzień dałem żytniej i trochę cukru a potem już tylko żytnia i woda...Mój zakwas dzisiaj skończy 70 godzin;) Czy mogę go użyć do zrobienia chleba pszenno-żytniego z kartoflami już dzisiaj? Tj. czy mogę zacząć już dzisiaj wieczorem zakwaszać ciasto na zaczyn używając tego zakwasu? A może lepiej zacząć od chleba codziennego:)?
Ania (2010-05-06 18:18:22)
Niestety mimo prób nie udalo mi sie wyhodowac zakwasu - maka kupiona w sklepie w ogole nie fermentuje! Po jednym dniu juz zaczyna ciemniec i smierdziec :( i nie byl to zapach fermentacji. Teraz poprosilam kolege ze wsi aby nastepnym razem jak bedzie przywiozl mi make ze swojego zyta zmielonego specjalnie we mlynie, bez dodatkow, moze z takiej maki wyjdzie.
Cykada (2010-04-29 21:40:43)
Witam. Mój zakwas ma już ciut ponad 3 tygodnie i... nie chce w ogóle współpracować. Chleby robione bez dodatku drożdży wcale nie wyrastają (po 24h w temp. pokojowej ok. 19 stopni C). Ładnie pachnie, ale wciąż jest tylko dodatkiem smakowym, zamiast podstawą wyrastania chleba. Dokarmiam go, próbowałam dodać cukier, zmieniałam mąkę na inną (innej firmy), trzymam w cieple, nic nie pomaga. Co jeszcze mogę zrobić?
Leszek (2010-04-20 13:28:31)
Mirabelko dzięki wielkie od czasu kiedy znalazłem Twoją stronę minęły już cztery ,może pięć miesięcy. Obecnie jestem już po, czyli upiekłem swój pierwszy chleb /udał się znakomicie dzięki Twoim radom ale i wskazówkom internautów / na zakwasie . Bardzo smaczny a w przekroju duże piękne dziurki po pęcherzykach powietrza. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i przymierzam się do następnego bardziej pszennego i tu mam pytanie. Jakiej mąki dodajemy robiąc zaczyn do danego chleba i czy dokarmianie zakwasu dokonujemy mąką z jakiej został wykonany / w moim przypadku z razowej / . Wszystko inne jest dla mnie jasne niestety choć czytam sporo komentarzy takich informacji nie znalazłem cieszyłbym się gdybyś dała mi wskazówki jak najprędzej . Z góry dziękuję. Gdyby informacje nie dotarły do mnie na czas przed wypiekiem następnego chleba będę improwizował a o efektach postaram się poinformować może wymyślę coś na skróty co przyda się innym Pozdrawiam jeszcze raz i dzięki za to , że jesteś z nami.
Agnieszka (2010-04-19 01:37:53)
Chyba za wcześniej spanikowałam - zakwas się udał, bąbelki są i zapach mocniejszy też:) Dużo przez weekend gotowałam i zakwas cały czas na piecyku stał więc chyba mu to posłużyło. Pozdrawiam.
Agnieszka (2010-04-16 23:44:29)
Wspaniała inspirująca strona, świetna galeria zdjęć! Jakiś czas temu robiłam zakwas, wyszedł mi wyśmienity, chlebki też były niczego sobie. Potem jakoś tak wyszło, że wyjechałam i zakwas naturalnie \"zmarł\". Ostatnio więc postanowiłam zrobić nowy ale podszedł mi wodą po dwóch dniach. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam więc drogą selekcji wylądował w koszu. Zrobiłam kolejny (ma już 4 dni) pachnie ładnie, nie za mocno, ale nie ma na nim bąbelków. Niestety nie mam w domu takiego miejsca gdzie by było dosyć ciepło by zakwas mógł się dobrze rozwijać. Czy ten brak bąbelków oznacza, że jest zbyt chłodno i cały proces fermentacji przebiega powoli? czy raczej nic z niego nie będzie? Dodam jeszcze że dokarmiam go co 24 godziny, dodając mąki i letniej wody. Proszę o pomoc:)
Jarek (2010-04-07 12:18:41)
Witam Zrobiłem zakwas (w sumie ponad rok go juz mam) ale ostatnio zauwazyłem, ze oddziela sie woda u góry (tak jak w siadłym mleku) Co to oznacza ? pzdr Jarek
mirabbelka (2010-03-24 22:03:00)
przeprowadzic proces do konca. po 3 dniach ma prawo tak sie zachowywac. dodaj wiecej maki, zeby go zagescic, 2 x dziennie wymieszaj i powinien miec cieplo, oczywiscie.
Patka (2010-03-24 15:53:35)
Próbowałam robic zakwas wg Pani przepisu - 1-go dnia 50g/50g bardzo ładnie wyglądał, przyrósł tak jak na zdjęciach. Za to po 2-gim dniu zrobió sie coś dziwnego - wodnisty, rozwarstwiony... Pomieszałam, dodałam wszystko 3-go dnia, wyglada lepiej lae jest wodnisty i nawierzchu jest biała pianka, a pomiędzy płynne "coś"... niewiem czy piec z tego chleb czy szkoda mąki... PROSZE O POMOC!
Anna (2010-03-13 17:04:46)
mam klopot,po raz pierwszy odwazylam sie upiec chleb. dostalam troche zaczynu od kolezanki.ale zaczyn byl jak by to powiedziec uspiony. nie pracowal. trzymalam go 1 tydz. w lodówce. mialam odlozyc troche do nastepnego wypieku. Teraz nie wiem czy warto. przeczytalam, ze musi byc bez soli a ja wsypalam sól od samego poczatku. Czy musze robic zakwas nowy czy moge odlozyccista tego które wyrasta? czy trzeba dodac maki i wody i na nowo przerobic? ile maki i ile wody? ile trzeba zakwasu do nowego chleba/Podpowiedzcie prosze.
babel (2009-12-20 18:42:29)
do olinki gdzie mi tam do doswiadczenia Pani Kierowniczki ale sadze, ze raczej konsystencja gestej smietany a jak juz masz wyhodowany zakwas to potem go dokarmiasz juz smielej niz na poczatku bo on juz ma rozwinieta flore bakteryjno-drozdzowa i pozera i rosnie szybciej. Takze mozesz mu dawac nieco wiecej oczywiscie wszystko z umiarem ale nawet jak przekarmisz to wystarczy go odstawic na jakis czas i tylko czesto (z jakies 2-3 razy dziennie) mieszac. Pozdr.
Jarek (2009-12-12 05:32:40)
No,udalo sie. Zakwas po prostu boski. Chlebek piekny i smaczny. Pieklem go w maszynie. Urósl modelowo. Dzieki za pomoc.
Olinka (2009-12-11 13:52:48)
Witam! Ja mam takie pytanie:zrobilam mój pierwszy zakwas z maki zytniej razowej TYP2000(wspaniale rosnie) rozumiem ,ze z niego robie pierwszy chleb(np.mieszany z 500g zakwasem)czy zakwas ma miec konsystencje gestej smietany czy raczej "kawalka ciasta"? No i co zrobic z 3 lyzkami odlozonego zakwasu-czy tez trzeba go tak dokarmiac jak ten pierwszy i czy tez trzeba tak dlugo na niego czekac ,zeby upiec kolejny chleb ?Do pani strony dotarlam dzieki gazecie Chwila dla Ciebie która byla z przepisami na chlebek.Dlatego prosze o szczególowy opis postepowania.Pozdrawiam serdecznie
Jarek (2009-12-08 15:43:51)
no juz sam nie wiem, pachnie ladnie, ale nie rosnie. Po trzech dniach nawet nie pojawily sie babelki. Moze za zimno. Temperatura pokojowa, Nie mam w domu takiej wysokiej temperatury, tylko okresowo.
babel (2009-12-07 16:10:37)
tak zrobilem, mysle, ze jednak za malo go dokarmialem, teraz napieklem troche chleba i wstawilem "odswiezony" do lodówki bo niestety pieczenie, choc bardzo przyjemne, to codzienne jest nieco uciazliwe. Szkoda tylko, ze chlebek pszenny tak szybko traci swiezosc, choc zalezy to w duzej mierze od konkretnego wypieku , to srednio 3 dniowy jest juz dosc mocno czerstwy, chociaz oczywiscie zjadliwy i nie narzekam. Przydalaby sie maka razowa czy dodatek zytniej, niestety mieszkajac w Gdansku nie moge jej dostac. Kiedys slyszalem, ze sprzedawali w Tesco ale nie wiem czy to prawda bo mam do Tesco daleko i niestety brak czasu zeby jechac. Uzywam maki 650 z biedronki (bo najtansza - 86 gr/kg). Nie wydaje mi sie, zeby miala "polepszacze" przynajmniej nic nie pisze na ten temat. bede mial niedlugo w srodku tygodnia wolne bo mi tak praca wypada to obskocze jakies piekarnie i spróbuje pozebrac (tzn odkupic :) ) troche innych gat. maki no i kupic gdzies troche ziaren co by troszeczke urozmaicic wypieki :) Dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam
mirabbelka (2009-12-05 13:21:46)
Bablu, czasami tak sie dzieje na tej stronie, ze posty sie dubluja. Nie mam zamiaru sie tym przejmowac, ale czuwam i usuwam to co niepotrzebne :). Ale wracajac do tego co wazniejsze: raczej winna jest maka. Zakwas pszenny jest wg mnie bardziej kaprysny od zytniego, czesciej sie rozwarstwia etc. Czy robisz go z maki z pelnego przemialu? Jesli to maka pszenna z dodatkami wspomagajacymi, to nic dziwnego ze i zapach i wyglad jest nie taki jak trzeba. Zrob mu kuracje odmladzajaca zostawiajac tylko 2-3 lyzki i dokarm duza iloscia porzadnej maki, co do ktorej bedziesz mial pewnosc, ze zawiera tylko make. pozdrawiam - M.
babel (2009-12-04 16:25:21)
Witam! mam maly problem. otóz zrobilem zakwas i pieke na nim chleb który mi zawsze wychodzi tj. pieke od jakiegos miesiaca prawie codziennie. Niestety po ok. dwóch tygodniach mój zakwas zaczal inaczej pachniec, troche brzydziej (wczesniej pachnial octowo-jablkowo-jogurtowo-czyli podrecznikowo :) ) a zrobiony na nim zaczyn w ogóle prawie sie nie podniósl (a wczesniej podnosil sie i 4-krotnie i wiecej). Nic to jednak zrobilem ciasto - niestety ono równiez dziwnie pachnialo, w ogóle bylo strasznie "lepkie" w obróbce i sie chlebek nie udal. Nic to pomyslalem. Mialem "awaryjny" zakwas w lodówce, który zalozylem z tamtego z czasów jego swietnosci, odwswiezylem go i zalozylem na jego podstawie nowy, na którym z powodzeniem znowu pieklem. Niestety po ok. 10 dniach czy tygodniu, troche przez prace trace rachube czasu, znowu dzieje sie to samo. Zakwas zaczyna smierdziec jak spocone zagrzybiale nogi (wiem, ze to obrzydliwe ale naprawde jest to taki smród). Mimo wszystko zrobilem wczoraj zaczyn na jego podstawie i za kilka godzin bede piekl chleb i zobacze co wyjdzie ale widze juz, ze nie rosnie jak powinno to ciasto. Sam zakwas przelalem do wyparzonego czystego nowego sloika w malej ilosci i dodalem mu maki i wody, co by go troche odswierzyc ale nie wiem czy go "wylecze". A co Ty Mirabellko o tym sadzisz? czemu mi sie tak dzieje? o zakwas dbam, ma ciepelko, nie przekarmiam, nie gloduje, no nie wiem czemu. Moze to kwestia mikroklimatu u mnie? a moze cos nie tak z temperatura? W kazdym razie jeszcze zauwazylem, ze nigdy mi sie slynna "skorupa" nie robila jak zakwas byl "zdrowy" a robi sie jak cos z nim nie tak. Zakwas mieszam raz dziennie. prosze pomóz pozdrawiam. P.S. zakwas jest pszenny
mirabbelka (2009-12-03 21:12:24)
zakwas trzeba mieszac, inaczej robi sie gruba brzydka skorupa. Moze miec biale naloty, ktore nie sa wcale plesnia. Plesn to nalot z delikatnymi wloskami. Czasami tez zakwas sie rozwarstwia, na make i brudna wode. zazwyczaj pomaga wlasnie mieszanie badz dodanie przy nastepnym karminiu troche wiecej maki niz wody. pozdrawiam - M.
Jarek (2009-12-03 16:11:21)
no to pech. Zaczynam od nowa. A jak wlasciwie powinien wygladac wierzch?
igla (2009-12-02 09:15:13)
plesn jest toksyczna trzeba zaczynac od nowa
Jarek (2009-12-02 07:33:27)
Na wierzchu pojawila sie plesn, taka zielona. Jest na to jakas rada? Czy zaczynac od nowa?
igla (2009-11-27 18:30:52)
Gosiu, z tego co tu wyczytalam zakwas powinno sie karmic maka razowa najlepiej 2000. Ja takiej uzywalam. Pierwszy raz zakwas odezwal sie glosniej i urósl (od niedzieli wieczorem) w poniedzialek po poludniu. We wtorek widac bylo pecherzyki ale nie, ze rosnie, wieczorem stwierdzilam, ze nie jest az tak gesty i dodalam sama make i tylko 50 g (pierwsze 2 razy po 100 g). W srode widac bylo, ze ladnie rosnie. Rósl przez jakis czas i opadl. I wczoraj tez rósl i opadl. Dzisiaj po wieczornym dodaniu maki rano byl "urosniety"./ Siedzialam caly tydzien w domu wiec mialam mozliwosc dokladnej obserwacji/ Upieklam z niego mój pierwszy chleb bez dodatku drozdzy. Ciasto uroslo nawet ponad 2 krotnie. Chleb jest smaczny i ma ladne pory :) Dziekuje mirabbelko za strone, bo pomogla mi uwierzyc, ze wykonanie i upieczenie chleba nie jest az takie trudne.
Gosia (2009-11-27 09:09:24)
mój pierwszy zakwas wyladowal w koszu, robilam go na zmiane z maki 1150 i 450 i to byl chyba blad zreszta nie wiem. Teraz mój zakwas ma 4 dzien i wieczorem go dokarmie. Przykryty jest folia zywnosciowa, pachnie zdecydowanie nie przyjemnie jedynie co mnie martwi to, to ze chyba za malo mi rosnie. Po pierwszym dniu mial cala powierzchnie w babelkach nie wiem co robie zle :( Zakwas mam w szklanym naczyniu co teraz mam robic ? znowu do kosza?
igla (2009-11-26 14:28:13)
Przepraszam, troche nie jasno sie wyrazilam. Chodzilo mi o to, ze od poniedzialku rano pachnie inaczej niz swiezo zalana maka, lekko kwasno, jak cos ukiszonego, ale od poniedzialku do dzisiaj podobnie. Moze teraz troche przyjemniej niz na poczatku, a moze ja sie przyzwyczailam do tego zapachu.
igla (2009-11-26 14:19:12)
Pozwole sobie napisac o moim doswiadczeniu z pierwszym zakwasem. Maki nie kupilam na targu bo pani, która sprzedaje make nie zawsze jest. Kupilam w supermarkecie z oznaczeniem "ekologiczna" za niewiele ponad 5 zl. Nie zalezalo mi na eko, ale innej nie bylo. Po zalaniu woda, w niedziele wieczorem, pachnialo swiezym zbozem, powiedzialabym nawet, ze takim zielonym. Od poniedzialku rano pachnie podobnie, lekko kwasno, a co najwazniejsze dziala i sprawia mi radosc. Mialam watpliwosci czy sie uda, bo grzejniki nie sa zbyt cieple. Jutro mam zamiar piec pierwszy chleb. Mam nadzieje, ze sie uda, widzac, ze wielu z Was sie udaje :)
mirabbelka (2009-11-25 09:05:26)
Marcinie, oczywiscie jestem calkowicie tego samego zdania co Ty, jesli chodzi o zakup maki. Pisalam o tym duzo razy, wiec nie wiem czy sie nie powtarzam. Ja kupuje make gdzie sie da poza granicami wielkiego miasta :). Na targu, w malych sklepikach na prowincji, bezposrednio w malych mlynach itp. Nie zawsze sie to udaje i czasem musze korzystac ze sklepow "eko", ale na dobrej, wiejskiej mace zakwas i chleb zachowuje sie zupelnie inaczej. Czesto zeby podreperowac lekko zdechniety zakwas miele mu make sama. Wtedy mam pewnosc, ze nie pozbawiono jej tego co najbardziej wartosciowe. pozdrawiam - M.
Pawel (2009-11-25 08:28:51)
Marcin, zakwas w koncu zdechl :( albo go przekarmilem albo odwrotnie :( Moje poczatki sa trudniejsze niz myslalem... zuzylem juz kg maki i z zakawasu nici. Moze stara maka ??? Dzisiaj ide na bazar po swiezutka make. Moze tym razem sie uda.
Pozdrawiam
Marcin (2009-11-24 21:27:25)
Malgosiu, poszukaj na najblizszym wiejskim targu. Spytaj o make chlebowa zytnia i pszenna. Na pewno dostaniesz. Szukaj u sprzedawców ziaren i karmy dla golebi. Maja tez maki razowe pszenne i zytnie oraz rózne nasiona do chlebków razowych; slonecznika, dyni, siemienia lnianego. Mozesz tez poszukac w internecie np. na Allegro. Tyle ze za ta sama make zaplacisz 5 razy wiecej i jeszcze za przesylke. Ale czasem to jedyne rozwiazanie na poczatek. Tez tak mialem. Ewentualne moge pomóc i wyslac. Tyle ze jednorazowo. Jesli jestes albo ktos inny bylby zainteresowany porównaniem z uzywana obecnie to prosze o mail marcin@4w1.pl. Pozdrawiam wszystkich
Marcin (2009-11-24 21:21:32)
Pawel, zaden ze mnie spec, ale sadze ze jak rosnie i nie pachnie w przykry sposób to odczekaj wg przepisu i piecz pierwszy chleb. Chyba ze juz upiekles. Jesli tak to podziel sie wrazeniami
Marcin (2009-11-24 21:19:35)
jakos nie zaskoczylo pod innym tematem a ciekawy jestem Waszego i Mirabbelki zdania. Prosze o Wasze przemyslenia w tej kwestii: Zastanawiam sie czemu wszyscy szukamy maki w dziwnych sklepach internetowych, "zdrowych" , bio etc. Pisze szukamy, bo ja tez tak robilem, zanim nie wpadlem na oczywisty pomysl. Jezeli wszyscy szukamy "prawdziwego" smaku chleba, a ten jakos tak zawsze ze wsia sie kojarzy to tam nalezy szukac wszelkich do niego komponentów. Wizyta na najblizszym targu/rynku pozwoli Wam odnalezc make z jakiej piekly i pieka babcie na wsi i przestac dawac nabijac sie w butelke przez sprytnych "zdrowych" producentów. Kazdy rodzaj maki kosztuje 1,80 a nie 6,7 czy nwet 9 zlotych jakie zdarzalo mi sie placic. A maka 2000 wyglada jakby ktos pozamiatal podloge we mlynie...
Pawel (2009-11-21 00:21:08)
Witam Ja od przeszlo 2 tygodni nie moglem zrobic dobrego zakwasu. Ciagle sie psul juz w na pierwszym etapie. A to wlosy mu rosly, a to robilo sie jakby bloto i smierdzialo przeokropnie... w koncu nie wiem dlaczego i jak, bo uzywam tej samej maki i tej samej wody. Zakwas zaczyna sie zapowiadac calkiem niezle. juz po pierwszych 24h zaczal babelkowac, a ze mialem przykre doswiadczenie postanowilem go podkarmic nieco wczesniej, bo juz w 25 godzinie. 50g maki i 60 wody ( nieco wiecej wody bo jakies zageste sie wydawalo). i mam delikatna zagwozdke... mój zakwas oszalal, rosnie przepieknie, ale chyba az za bardzo, prawie wylewa sie z 1 litrowego sloika i nie moge go opanowac (a dalem zaledwie 150 maki- 160 wody ). Co robic w takim wypadku ? a moze on znowu sie psuje ??? Póki co schowam go do lodówki, bo boje sie , ze zacznie latac po moim pokoju. Pozdrawiam
mirabbelka (2009-10-28 22:15:04)
o tym skroceniu powtarzajacych sie komentarzy i odpowiedzi i posumowaniu na stronie mysle juz od pewnego czasu i jak tylko bede miala troche wolnego czasu, wkrotce sie za to zabiore, obiecuje! a jesli chodzi o make, to zle przechowywana w warunkach domowych oczywiscie traci na wartosci. nic dziwnego, ze zakwas sie buntuje. Maka zytnia szczegolnie ma krotka trwalosc. pozdrawiam - M.
Ewa J. (2009-10-27 19:33:47)
Przede wszystkim dziekuje za te strone. O chlebie myslalam od dawna (od stycznia 2003, wywiad z chirurgiem, prof. Lampe w Duzym Formacie, GW), ale dopiero w tym roku moglam sie za to zabrac. Wczesniejsze podejscia byly, tylko, ze mi chodzilo o chleb codzienny - do jedzenia, taki, jaki tu znalazlam, a nie jakies wymysly. Zreszta nie bede wszystkiego opisywac, ale tak sie zlozylo, ze do tej strony dotarlam przez dodatek do pisma "Chwila dla Ciebie". Byl to czysty przypadek, bo takich gazet nie czytam. W sumie od Wielkanocy tego roku nie kupuje chleba. W tym czasie zjadlam tylko dwie kromki nie-mojego chleba. Poczatkowo - euforia, juz myslalam o kamieniu, itp., itd., ale w koncu ograniczylam sie do przepisu "Mieszany chleb na twoim pierwszym zakwasie", ze wspomnianego dodatku. Generalnie pieke dwie wersje (od razu, wykorzystuje dwie miski mego robota) - jasny (zytnia 720 i pszenna) i orkiszowy (zytnia 720 i orkiszowa); tym ostatnim nie moge sie nasycic. Na bochenki - "nie mam po prostu glowy". Moje wynalazki - ciasto w formie wygladzam lyzka, tylko maczana w goracej wodzie (tuz po zagotowaniu); poniewaz górna skórka byla blada, to tuz przed pieczeniem smaruje mikstura oliwa z oliwek plus wrzatek (w stosunku 1:1). Ostatnio tez mialam problemy z zakwasem: stal sie bardzo leniwy. Nie wiedzialam co robic. Az w koncu przypomnialam sobie zasade, o której mówila mi moja mama: maka musi byc w otwartym pojemniku (zaznaczam, ze przesiewanie jest dla mnie oczywista oczywistoscia). A ja mialam make kupiona w sierpniu, w mlynie, która trzymalam w duzym plastikowym pudle, niby nie jest ono hermetycznie zamkniete, ale nie jest otwarte. Obawiam sie bowiem, róznych niepozadanych "gosci". Wiec jak przedwczoraj mój zakwas znowu stawal okoniem, (nawet lyzeczka jogurtu nie zachecila go do pracy) to polecialam do sklepu, kupilam swiezej maki i chlebek wyszedl przepyszny. Moze wiec w tym lezy problem innych osób - uzywamy maki, która nie miala mozliwosci oddychania. Jeszcze raz dziekuje i serdecznie pozdrawiam... Aha - dobrze byloby robic swoiste rĂŠsumĂŠ róznych rad udzielanych przez Ciebie na tym blogu. Trudno bowiem czytac wszystkie wpisy i Twoje reakcje.
gosia (2009-10-16 00:11:09)
Czy po wyrosnieciu chleba moge przelozyc go do wysmarowanej blaszki czy musze wlozyc je do koszykow ? Mieszkam w USA i nie moge dostac takiej maki jak w opisach i moj chleb jest gabczasty nie taki jak na zdjeciu . Nie wiem jaka jest przyczyna.Prosze o rade
Beata (2009-09-29 19:57:24)
Wlasnie dzisiaj upieklam ten chleb codzienny z wykorzystaniem poprzedniego (nie wiem czy udanego) zakwasu. Teraz robiony metoda 3-stopniowa pieknie babelkowal a chlebek wyszedl przepyszny, chociaz popekal na bokach. Ale liczy sie smak. Troche sie odwazylam i nastepnym razem ponownie spróbuje zrobic razowy i graham.
Agnieszka (2009-09-29 09:40:10)
Upieklam do tej pory chleb mieszany na zakwasie dwa razy: pierwszy wyszedl rewelacyjny (maka zytnia ze sklepu typ 2000), drugi - totalna klapa (maka zytnia z targu, typ ...?). Juz zakwas sie nie udal (na drugi dzien "zoctowal"). Dlatego bardzo wazna jest jakosc maki uzytej do wypieku (nie tylko chleba). Maka musi byc "pewna" (moze byc i z targu, byle dobra, wypróbowana). Teraz nastawilam 3 raz zakwas, wlasnie na zytniej mace "sklepowej" (5,50 zl/kg) podczas gdy "targowa" 2 zl/kg) i jest ok. (zakwas fermetuje, ale caly czas ma przyjemny zapach maki). Juz nie moge sie doczekac pieczenia... mniam!
Beata (2009-09-28 17:01:51)
Witam, w zeszly poniedzialek zaczelam robic swój pierwszy zakwas z maki razowej (kupiona na wage na bazarze, wiec nie wiem czy to jest typ 2000 czy mniej. Nie jest calkiem biala, ale tez nie ma otrab). Stal chyba za krótko, bo 4 dni, moze byl za gesty, bo wode dawalam na oko. W piatek dalam tego zakwasu ok 350 g do 200 g maki zytniej 720 i 100 g maki pszennej 550. Wody ok. 200 ml. Ciasto bylo na tyle rzadkie, ze wygarnelam je lyzka do foremki. Stalo 12 godz. w lodówce i nie wyroslo. Wstawilam do piekarnika pod lampke, niestety równiez nie wyroslo a po upieczeniu byl totalny zakalec. Co zrobilam nie tak? Mógl jeszcze mój piekarnik nie trzymac temperatury co mu sie nagminnie zdarza. Czy zakwas robic lepiej z maki 720 bo taka mam, czy szukac tej 1000? Nie wiem, czy wyrzucic zachowany zakwas i zrobic z innej maki, czy ten bedzie dobry do ponownego wykorzystania? Teraz bede chciala spróbowac chleb codzienny wg. Twojego przepisu, moze lepiej wyjdzie...
Bogna (2009-09-06 00:12:54)
Upieklam chlebek z pierwszego zakwasu. Czyli 500 g. swiezego zakwasu i 500 g maki mieszanej. Po wyrobieniuu i wlozeniu do foremki rósl bardzo powoli jakies 12 -13 godzin. nie wiem dlaczego? jaka powinna byc temperatura otoczenia . Mój wyrastal w temp, pokojowej ok 22 st.
rosea (2009-08-17 22:46:37)
A ja mam taki problem. Dochowalam sie wspanialego zakwasu, ale chyba go zmarnowalam. Troche o nim zapomnialam, dokarmialam za rzadko, co 2,3 tygodnie, no i przestal dzialac. Próbowalam go uzyc, zrobilam ciasto zakwaszone, ale nie wyroslo, pojawilo sie zaledwie troche babelków. A stalo cala noc. Doradz, prosze, czy mozna go jakos wskrzesic ?
Adamjob (2009-07-25 22:04:04)
To chyba nie do konca prawda ( to przyslowie ). Troche przerazaly mnie te opisy przygotowywania chleba, z uwagi na pracochlonnosc. Skad normalnie pracujacy facet ma znalezc czas na to przygotowywanie chleba ? Tu zamieszac, tam przestawic, tu wyrobic... Z drugiej jednak strony kusilo mnie zrobienie chleba na zakwasie. I teraz kilka spostrzezen,które moze osmiela innych. Po pierwsze naczynie na zakwas. Nie mialem sloika, wiec skorzystalem z miski z przykrywka ( tupenware czy jakos tak - kiedys to kupilem, bo mialo samo ciasto robic, ale nie robilo, to lezala niewykorzystana. Teraz maka na chleb i zakwas. Nie wiem czemu uparlem sie na zytnia, ale jedyna jaka moge kupic to zytnia zurkowa - wiec stosuje tylko taka ( chyba, ze zapomne kupic - to wtedy wsypuje to co mam akurat w domu ). Teraz wazne !!! Nie przejmowac sie zakwasem. Rozpoczalem 3 IV i poniewaz pieke chleb co drugi dzien, to na drugi dzien po pieczeniu nie dodaje nic a rano w dniu pieczenia wsypuje ok 150 g maki ( mniej wiecej ) i dodaje wody ile sie wleje, ale nie za malo, bo maka ma sie wrobic w to co na dnie miski bylo. Zakrecam toto trzonkiem od lyzki tak, by nie bylo bialej maki i stawiam na szafce i zapominam do wieczora. Jak wyjezdzalem na trzy tygodnie urlopu, to zwyczajnie wlalem do sloika po dzemie, zakrecilem dosc mocno, umiescilem w lodówce i po klopocie. Po powrocie zwyczajnie przelalem toto do miski i dodalem troche maki ( moze z 80g na oko ) a nastepnego dnia rano jak zwykle w dniu robienia chleba dodalem ok 150 g i wody. Zakwas ma caly czas kolor kawy z mlekiem. Jak na sciankach miski zebrala sie warstewka zaschnietego zakwasu ( bo nie wszystko po wlaniu do automatu splynie na dno miski ) to zwyczajnie przelewam do innego naczynia ( ile sie przeleje, bo na wszystko szkoda czasu ) i myje moja miske z przykrywka, wycieram do sucha i przelewam z powrotem. Kiedy zapach staje sie za bardzo acetonowy - przelewam zaczyn do sloika i do lodówy. Wieczorem biore pojemnik z automatu do pieczenia chleba na wage i przelewam z miski zaczyn ( ok 300 g ), dodaje troche oleju i lyzeczke cukru i mieszam w automacie ok 5 min. W tym czasie na wadze daje ok 150 g maki zytniej, potem 10 g soli, potem ok 150 g pszennej ( takiej jaka akurat jest w domu ) i dopelniem do 400 g zytnia ( nie wiem po co, ale lubie to slowo "zytnia " i tyle ). wsypuje do automatu, dodaje ok 300 ml wody, jak nie zapomne to otreby wczesniej namoczone w wodzie i odcedzone ) albo slonecznik i wlaczam na zagniatania ciasta na 1,5 godz. Po tym czasie przelewam cisto do foremki ( mam zwykla keksówke wylozona papierem ) i do piekarnika nastawionego na termoobieg. I nie wyszedl mi chleb tylko dwa razy. Raz jak byl za mlody zakwas to nie wyrósl a drugim razem jak zona przelozyla pojemniki z sola i cukrem zamiast soli dalem drugi raz cukier. Szczególnie ta druga sytuacja oznacza koniecznosc kupienia czegos na sniadanie bo solenie ukrojonej kromki nic nie daje. Moze mozna lepiej, ale jak sie nie odprawia modlów, to samo wychodzi. Pozdrawiam, zachecajac do robienia chleba mimochodem.
Anna (2009-06-29 21:24:25)
Kochani, jak to dobrze, ze dzielicie sie swoimi doswiadczeniami. Wlasnie mam urlop i wciaga mnie to bardzo. Zrobilam juz pierwszy krok i kupilam wypiekacz. Teraz studiuje Wasze doswiadczenia no i chyba lada dzien przystapie do dzialania. Dziekuje i pozdrawiam Was. Anna.
Artur (2009-06-28 18:27:19)
Witam! Adria, jesli masz bardzo mlody zakwas (czesto dokarmiany) to po prostu jest w nim mniej drozdzy i bakterii niz zwykle. I nie radza sobie one w nowym ciescie, bo potrzebuja duzo czasu zeby sie dostosowac i rozmnozyc. Proponuje Ci moja metode. Biore sobie dwie lyzki zakwasu, mieszam nieco maki (zwiekszam go ok. 3-4 razy) i ustawiam w cieplym miejscu na jakies 8 godzin. Potem znowu powiekszam go 2-3 razy - i znowu 8 godzin przerwy. A gdy w sumie dodam okolo 400g maki (to bedzie duzy kawalek zakwasu, juz nie do sloika a do miseczki) to wtedy jeszcze kilogram, i do foremek. Taki zakwas "uczy sie" ze ma szybko rosnac i raz chlebek wyrósl mi w 4 godziny :) (ale wtedy mierzac temperature elektronicznym termometrem podgrzewalem go w piekarniku zeby mial 27 stopni). Pozdrawiam!
adria (2009-06-26 21:33:43)
mam problem z moim zakwasem. ostatnio zaczyna 'szwankowac'. poniewaz pieke caly czas, dokarmiam go co drugi dzien i babluje tak jak powinien, zapach tez jest ok. jednak dodany do ciasta, jakby nie dzialal. w koncu ciasto wyrasta, choc jeden raz zdarzylo sie, ze nie wyroslo zupelnie, ale to trwa bardzo dlugo. ostatnio postanowilam go odnowic, czyli wykorzystalam prawie caly i zostawilam tylko niewielki zaczatek i zaczelam go dokarmiac od nowa. zobaczymy co sie stanie. tymczasem jednak chcialam zapytac co moglo byc powodem?
jamami (2009-06-07 12:34:25)
Co do jogurtu.W Szwecji dodaja zsiadle mleko.Dziala jak zakwas
Robert L. (2009-06-01 00:24:52)
Caly wieczor czytam z podziwem Twoje przepisy, upioklem 3 chleby 1 i 3 udaly sie wspaniale, 2 nie, nie wyrosl i byl zalalec dlaczego? Z pozdrowieniami Robert
anna (2009-05-11 09:16:51)
A co z jogurtem naturalnym? Ktos próbowal?
mirabbelka (2009-05-08 09:24:18)
warto :) mozna o tym przeczytac tutaj http://www.chleb.info.pl/index.php?id=107
anna (2009-05-07 12:56:14)
Witam! Jesli do chleba dodaje sie maslanke dla lepszego smaku, to czy do zakwasu tez mozna ja dadac? Albo jogurt naturalny? Maja na pewno duzo bakterii kwasu mlekowego, który moze "pomóc" zakwasowi... Co o tym myslicie? Jesli sie nie myle zakwas tez ma te bakterie. Ja ostatnio dodalam lyzezke jogurtu naturalnego do zakwasu (który pachnial acetonowo mimo dokarmiania) po czym zaczal babelkowac jak szalony! Mirabelko - odpowiesz cos na ten temat? Mysle ze warto wiedziec.
Krystyna (2009-05-06 21:50:46)
Jestem pelna ,podziwu i szacunku dla Pani i Pani pracy w pomocy -udzielania nam /szczególnie mlodym,chetnym/ cennych rad.Zycze duzo zdrowia,pozdrawiam.emerytka z Gorzowa Wlkp.
Krzysiek (2009-05-05 16:37:42)
Witaj Mirabelko. Wielkie dzieki za wspaniala strone, dzieki niej juz od trzech miesiecy pieke wspanialy chleb na zakwasie, ktory udalo mi sie wychodowac za drugim podejsciem. Buszujac w necie w poszukiwaniu informacji na temat chleba, odwiedzilem strone producenta maki ktorej uzywam do moich wypiekow (http://www.kingarthurflour.com/shop/items/classic-fresh-sourdough-starter-1-oz), mozna zakupic tam rozne akcesoria do pieczenia, a co moze byc wazne dla wszystkich chcacych miec wspanialy zakwas, mozna kupic zakwas w proszku jak i swiezy ktory ma jak podaje producent 250 LAT, wyprobowalem go i rzeczywiscie babelkuje jak szalony, chociaz jak dla mnie jest za bardzo pszenny, wiec dokarmiam go teraz maka zytnia gruba. Producent jest w USA ale mysle ze do Europy tez wysylaja. Formy drewniane, zbijane, do wyrastania chleba znalazlem na stronie producenta w Niemczech gdzie mozna zamowic sobie, jest tam ogromny wybor foremek w roznych ksztaltach i rozmiarach a ceny sa naprawde niskie w porownaniu do innych ofert w sieci.( http://www.bannetons.com/index.php?section=impressum&lang=en). Pozdrawiam serdecznie wszystkich piekarczykow.
piotrmx (2009-04-23 20:10:19)
Dolacza sie kolejny fan twojej strony. wczesniej pieklem chleb na drodzach w maszynie. W zwiazku z tym mam pytanie czy chleb na zakwasie wyjdzie w maszynie? czy ktos juz próbowal? A poniewaz jestem natura analityczna mam jeszcze dwa pytania; 1. Czy wyrosniete ciasto mozna wstawiac do zimnego piekarnika i dopiero wtedy wlaczyc nagrzewanie piekarnika? 2. czy zakwas mozna zamrozic? Teoretycznie nic nie powinno zaszkodzic bakteriom ale podobno drozdze tego nie lubia oczywiscie móglbym metoda prob i bledów odpowiedziec sobie sam na te pytania ale wole sie uczyc na czyis bledach. Strona jest baaardzo uzyteczna. Dzieki.
isiula (2009-04-23 11:10:39)
i ja poki co zamierzam isc za Twoim przykladem :) hoduje z uporem maniaka ten zakwas - ale jakos on niemrawy jest. Babelkow rano malutko, zapaszek owszem mily, ale taki bardzo delikatny. Moze on nie ma sily tego przerobic ? Wstawilam pod zarowe do piekarnika. A tak ladnie rosl pierwszego dnia. Dzisiaj jest 4 dzien, wczoraj malo rosl - odmlodzilam go, dzisiaj tez jakos niemrawo... chyba zrobie nowy i zobacze ktory szybciej bedzie..
mirabbelka (2009-04-23 09:18:14)
wg mnie najlepiej na poczatku trzymac sie jednej metody. Nigdzie na tej stronie nie napisalam, ze moja jest jedyna i najlepsza. N a j l e p s z a dla mnie. Chociaz ciagle poszukuje i eksperymentuje na razie bede sie tego trzymac. pozdrawiam - M.
isiula (2009-04-22 17:16:52)
namieszam troche ale wlasnie porozmawialam z kolezanka ktora rowniez zajmuje sie pieczeniem chlebow i mam teraz metlik w glowie przerazliwy. Otoz. zakwas ona dostala od kogos, pewnie juz ma z rok albo dwa.. wiec sugeruje to ze jest mocno stabilny. Jednak w dzikie zdumienie wprawila mnie wiadomosc iz ona ten zakwas odzyskuje tuz przed pieczeniem. Tzn. bierze stary zakwas z lodowki, dodaje do niego make i wode w odpowiednich proporcjach, soli i doaje ziarenka. Ciasto nie rosnie nic a nic - tymczasem bierze ona szklanke tego zaczynu, odklada do lodowki do nastepnego razu - juz posolona itp. Co dziwniejsze ten osolony zaczyn jej rosnie w lodowce jeszcze przez 3 dni, a wode do pieczenia chleba bierze po prostu ciepla kranowe. Czy nie jest to latwiejszy przepis na zrobienie chleba ???? Maka, dodam jest to pszenna maka i pszenny zakwas. Teraz kompletnie zglupialam i juz nie bardzo wiem co i jak mam robic... Aha, piecze sie w 180 st C przez 1,5 h
Ania Mak (2009-04-16 23:16:24)
Brawo za strone! mieszkam od 10 lat we Francji i juz od lat szukam na necie jak zrobic DOBRY chleb, jak w Polsce...Doszlam do wniosku ze nie ma to jak zakwas, bo chleb na drozdzach to dla mnie nie chleb. Ale jak dotad zakwas wydawal mi sie nie do osiagniecia, nie do wyhodowania. Jestem juz po 2 chlebach na 2 roznych zakwasach ( osmielil mnie piekarnia.wordpress.com). Studiuje uwaznie Pani strone z cennymi informacjami. Powodzenia, Ania /Avon
Jadwiga (2009-04-15 11:43:12)
Ja tez pieke chleb domowymi sposobami,ale twoje porady tez bardzo mi sie przydadza
dana2 (2009-04-07 08:02:21)
Bardzo dziekuje za szybka odpowiedz.Pozdrawiam.Danka z Koszalina.
mirabbelka (2009-04-06 17:05:58)
oczywiscie, mozna go uzycjesli go wystarczy. ale reszte radze juz schowac do lodowki, bo w ten sposob trzeba bedzie piec codziennie. pozdrawiam - M.
Dana 2 (2009-04-06 15:38:57)
upieklam chleb na zakwasie zytnim.Rewelacja.Zostawialam czesc zakwasu na pózniej i chyba niepotrzebnie go dokarmialam, zostawial na stole kuchennym.Po paru godzinach jest go 2 razy wiecej.Czy w zwiazku z tym moge z tak "mlodego(bo przeciez dzisiaj dokarmionego)"upiec jeszcze jeden chleb?????????Prosze o szybka odpowiedz.Pozdrawiam
Ania (2009-03-31 08:55:34)
Witam! Ostatnio udalo mi sie wychodowac super zakwas (z dodatkiem zurku) babelkowal i pachnial idealnie, ale zostawilam go chyba za dlugo na grzejniku, troche wysechl i na powierzchni pokryl sie jakby bialym "korzuchem" (korzuch ten mial budowe jak z malych igielek), zaczal pachniec bardzo drozdzowo, czy zakwas ten zepsul sie (czy dobrze rozumiem, ze "zdrowy" zakwas powinien pachniec kwaskowato)? A moze jest w pelni wartosciowy i wystarczy dodac troche wody? Dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam serdecznie!
mirabbelka (2009-03-29 23:08:47)
tzw suchy zakwas sprzedawany w sklepach to raczej wspomagacz smakowy, niz zakwas do pieczenia. zazwyczaj na opakowaniu jest napisane, ze do upieczenia potrzebny jest dodatek drozdzy. pozdrawiam - M.
Beata (2009-03-28 00:12:12)
Wlasciwie to nie komentarz a pytanie o zakwas. Prosze o opinie nt. tzw. suchego zakwasu. Uzywam go, poniewaz kilkakrotnie nie udal mi sie zakwas naturalny. Teraz na pewno spróbuje raz jeszcze wg Pani wskazówek, ale tak czy inaczej chcialabym znac Pani opinie odnosnie produktu zastepczego. Serdecznie pozdrawiam, gratuluje wspanialych wypieków i równie wspaniale prowadzonej strony, a takze bardzo dziekuje za dzielenie sie swoja wiedza. Dodam jeszcze, ze sama pieke sporo (wersji pieczywa to tylko kilka ale ciast duzo wiecej) jednak moja mocna strona jest raczej fantazja w dekorowaniu wypieków i modyfikowaniu przepisów ( a czasem ich wymyslaniu) niz doglebna wiedza i doswiadczenie piekarskie czy cukiernicze.
Paulina (2009-03-17 16:10:34)
Mirabbelko, poratuj. Pieke trzeci chlebek (w maszynie). Pierwszy z mieszanki gotowej byl plaski jak nalesnik, ale smaczny. Drugi wyrosl lepiej, ale jest troche spieczony. W miedzyczasie robilam zakwas i wlasnie piecze sie na nim moj trzeci chlebek, juz nie z gotowca, tylko wlasny. A problem jest w tym, ze te chlebki nie wypelniaja formy, tylko maja gory, a brzegi przyklejaja sie do scianki formy i oczywiscie taka cieniutka warstewka jest spieczona na blache. Zakwas robilam na zytniej mace (tej na zurek), a potem dokarmialam razowa2000. Wyszedl chyba taki jak trzeba. Do pieczenia dalam zytnia i przenna make. Dalam tez troche wiecej wody niz w przepisie na codzienny, zreszta zgodnie z Twoja sugestia. Czy daje tej wody za malo? Na zdjeciu Twoj chleb z maszyny ma taki ksztalt jak forma, a moj do niczego nie podobny. I jeszcze mam pytanie, czy jak maki sa rozne, to nalezy je przed wsypaniem do maszyny wymieszac? A zakwas? zmieszac go najpierw z maka? Pozdrawiam
Henia (2009-03-15 16:23:35)
Pierwszy raz bede piekla chleb w automacie ,ale koniecznie chcialabym sprobowac na zakwsie bo wiem ze taki chleb jest bardzo zdrowy.Mieszkam na wyspie Wight na poludniu Anglii i tutejszy chleb nie jest najlepszy.Serdecznie pozdrawiam
Malwina (2009-03-13 11:39:24)
Dopiero zaczelam przegladac te strone, a juz sie zakochalam! Kolezanka robila chleb z Pani przepisów i jest zachwycona! Ja tylko jak wróce z pracy zabieram sie za robienie zakwasu! Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za te strone :)
Marysia (2009-03-12 08:00:54)
lwietnie,ze sa takie strony, poniewaz bardzo to pomaga osobom poczatkujacym.Ja tez pieke chleb, ale na drozdzach.Po przeczytaniu tej strony spróbuje na zakwasie.Pozdrawiam serdecznie pomyslodawczynie.
Krystyna (2009-03-10 19:33:51)
Witam! Pamietam z dziecinstwa prawdziwy smak i zapach pieczonego chlebka z dodatkiem serwatki. chleb taki z PRAWDZIWYM maslem bije na glowe obecne produkowane pieczywa i najlepsze obklady!!!!!!!!!!!!!!! Wszystkich serdecznie pozdrawiam. Krystyna
Paulina (2009-03-07 12:08:14)
Jeszcze nie przeczytalam wszystkiego, ale juz jestem zapalona zwolenniczka pieczenia chleba. Pozdrawiam Autorke strony i Reszte.
mirabbelka (2009-03-06 21:44:37)
no nie wiem... raczej potrzebna jest ciemna maka.
Olcia (2009-03-06 19:42:43)
Czy z maki bialej (prawie) mozna zrobic dobry zakwas?
Marta (2009-02-27 22:40:31)
Ok dziekuje,teraz juz wiem :)
mirabbelka (2009-02-23 20:39:40)
Marto, odpowiedzi na swoje pytania znajdziesz w dziale porady praktyczne > "mamy zakwas i co dalej? >jak robimy zaczyn? mamy do wyboru 2 drogi... pozdrawiam - M.
Marta (2009-02-23 15:13:22)
Mirabelko dzieki Tobie pieke chlebki,jak na razie z powodzeniem.Mam jednak do Ciebie jako eksperta pytanie -czym tak naprawde rózni sie ,metoda 3 stopniowa od jednostopniowej przy robieniu zaczynu (z uspionego zakwasu) i w jakim celu odgazowujemy niektóre chlebki ?Przepraszam byc moze gdzies jest to info ale moze mi umknelo a bardzo mnie to nurtuje,po prostu lubie wiedziec.Jesli znajdziesz czas i odpowiesz na moje pytanka bede bardzo wdzieczna.Aha i jeszcze jedno,kiedy najlepiej chlebek piec czy dokladnie wtedy gdy podwoi lub potroi objetosc czy tez sa inne wskazniki?Pozdrawiam serdecznie.
Jolcia (2009-02-19 00:22:03)
Magnolio, mam informacje od sprzedawcy zakwasu w proszku, ze nie powoduje on rosniecia chleba, jedynie poprawia nieco strukture ciasta i dodaje sie go glównie do pieczywa na drozdzach w celu uzyskania kwaskowego smaku. Dawkowanie powinno byc umieszczone na opakowaniu. Tyle wiem..., pozdrawiam :)
Magnolia (2009-02-16 16:50:10)
Witam, mam pytanie odnosnie uzywania gotowego zakwasu naturalnego w proszku. Wiem, ze to pewnie profanacja dla chleba, ale niestety próbowalam kilka razy zrobic zakwas i nigdy mi sie nie udawal :(, stado moje pytanie jaka jest zasada dodawania zakwasu w proszku? Czy trzeba go najpierw jakos "nastawic" czy po prostu dodaje sie do maki? W jakich proporcjach? Bede wdzieczna za porady, jezeli ktos ma takie doswiadczenia.
mirabbelka (2009-01-30 20:33:02)
Chleby, szczegolnie zytnie tylko na zakwasie maja tendencje do grubej skorki. Piekarnie rzadko pieka chleby tylko na zakwasie. A smaruja po wyjeciu tylko woda. Bardzo gruba skora moze wynikiem zbyt malej lub zbyt duzej ilosci pary w piekarniku. Jesli piekarnika w ogole nie zaparujemy, to tworzy sie skorupa. Jesli zas zbyt duzo pryskamy woda po chlebie w czasie pieczenia, tez nie jest to dobrze. Bardzo mozliwe, ze winne jest wyrastania ciasta chlebowego. Jesli podczas wyrastania nie przykryjemy szczelnie chleba, tworzy sie gruba skora juz w tej fazie. A potem jeszcze dodatkowo peka podczas pieczenia. Jesli chodzi o kamien, wbij w przegladarke "kamien do pizzy" a wyswietla Ci sie sklepy, gdzie mozna je aktualnie dostac. pozdrawiam - M.
Kamila (2009-01-30 19:21:37)
Witajcie. Mirabbelko, powiedz mi prosze, co robie zle,ze moje chleby na zakwasie maja skórke twarda jak na byku.Kiedys gdzies wyczytalam,ze warto chleb jeszcze goracy posmarowac maslem.Fakt,skutkuje,ale jakos wierzyc mi sie nie chce w to ,ze piekarnie smaruja kazdy chleb maslem.Poza tym, ona nie jest juz tak chrupiaca,jak ta z piekarni. Jeszcze jedno pytanie dotyczy kamienia. Skad taki wytrzasnac. Z góry dziekuje za odpowiedz i za taka fajna strone.Kamila
mirabbelka (2009-01-23 22:43:59)
Aniu, przyznam sie, ze celowo zignorowalam Twoje pytanie, bo oznacza ono, ze w ogole nie zadalas sobie trudu przeczytania mojej strony. Caly rozdzial o zakwasie jest odpowiedzia na Twoje pytanie. pozdrawiam - M.
ania (2009-01-23 09:19:33)
Witam serdecznie, Czy ktos moze mi wytlumaczyc na czym polega wyzszosc zakwasu nad drozdzami? Widze, ze wiekszosc osób woli piec na zakwasie, ale dlaczego? Mirabelka nie chce odpowiedziec.
Bjetris (2009-01-15 11:53:15)
Mirabbelko, dziekuje za prowadzenie wszystkich niesmialych za raczke. Z Toba sie odwaze! Zakwas juz nastawiony, a poniewaz w tym roku wszystko na pewno mi sie uda, to i zakwas tez :-) Cudowna strona!!!!!
Dorota (2008-12-16 12:46:47)
Dzieki MIrabbelko za za Twoja odpowiedz i za cala te prace spoleczna, która wykonujesz za pomoca swojej strony. Jestem przekonana (widze to sama po sobie i moim mezu), ze pomoglas w ten sposób dojsc do zdrowia wielu osobom. Mówie calkiem powaznie dokladnie tak jak mysle. Mialam od lat klopoty z bólami brzucha, w poszukiwaniu rozwiazania zainteresowalam sie chlebami razowymi (za inspiracja ciekawej ksiazki "Dieta Stwórcy") i dzieki Twoim przepisom i poradom nauczylam sie piec chleb, po którym po kolei przechodza mi te problemy.
mirabbelka (2008-12-16 10:19:07)
zakwas zostawiony w temperaturze pokojowej ma nadmierny apetyt. zapach acetonowy to glodny zakwas :) trzeba go karmic na okraglo. poza tym wcale mu sie nie dziwie, jak go karmisz taka dobra maka., ..sama bym tak chciala! pozdrawiam - M.
Dorota (2008-12-16 08:32:03)
No i jeszcze jedno. Dokarmiam i pieke zazwyczaj z maki razowej BIO, czasem tylko uzywam innej, jak chce upiec dla dzieci jakis bialy chleb.
Dorota (2008-12-16 08:22:38)
Zapomnialam napisac, ze w zwiazku z tym, ze pieke czesto, to zakwas stoi u mnie przez caly czas na wierzchu, nie chowam go do lodówki.
Dorota (2008-12-15 12:34:04)
Witaj Mirabbelko! Mam pytanie o zapach zakwasu. Mój ma juz prawie miesiac. Wszystko na nim swietnie rosnie, jednak niepokoi mnie to ze, od jakichs dwóch tygodni kiedy jest glodny i musze go dokarmic zawsze ma zapach jak zmywacz do paznokci. Opisze dokladnie co jak robie. Staram sie zawsze odlozyc troche zaczynu z 3-ciej fazy i albo uzywam tego jako zaczatka na nastepny dzien albo jak nie pieke to dokarmiam lyzeczka maki z woda. Zawsze ladnie pracuje, tak przy dokarmianiu jak i w czasie wyrastania chleba. Zaraz po dokarmieniu i kilka godzin pózniej nadal czuc zapach zmywacza, ale znacznie slabiej, pachnie wtedy bardziej winnie. CZY TO JEST NORMALNE?
mirabbelka (2008-12-11 16:11:21)
w dziale "jak zrobic zakwas" jest kilka bardzo prostych sposobow na wyhodowanie zakwasu. pozdrawiam - M.
Agnieszka (2008-12-11 15:54:24)
Chcialam zrobic swoj pierwszy chlebek i zupelnie nie wiem jak zrobic zakwas. Napiszcie jak go wychodowac w jakis bardzo prosty sposob!!
wu (2008-12-04 11:44:08)
stronka jest profesjonalnie prowadzona
wu (2008-12-04 11:35:19)
witam, posiadam ekologiczne gospodarstwo i spróbowalem zrobic zakwas z wlasnego ekologiczengo zyta, moi drodzy cos wspanialego. swieza maka bez zanieczyszczen i zakwas udaje sie super.
mirabbelka (2008-11-20 10:01:14)
alez Basienko, nikt Cie nie zmusza do takiego wydziwiania !! kazdy robi tak jak mu wygodniej i jak mu serce podpowiada.. pozdrawiam M.
basienka43 (2008-11-19 15:53:17)
po co ta zabawa wydziwianie ja uzywam zwyklego zurku z buteki i chlebek pszenno zytni zawsze sie udaje ale do tego mimo wszystko dodaje tez suszone drozdze wg. przepisu pozdrawiam
mirabbelka (2008-10-06 10:14:36)
afke :) tak mysle, ze z wysuszeniem troche sie pospieszylas. jesli w tej chwili trudno Ci wzhodowac zakwas, moze jest za zimno? w kazdym razie probowalabym na bazie odrobiny tego co zasuszylas. tam juz byla jakas fermentacja. moze dla przyspieszenia dodaj czegos wspomagajacego, moze wlasniu plynnego zurku lub maslanki? nie zawsze i nie wszedzie zakwas udaje sie z pomieszania tylko maki i wody. pozdrawiam - M.
afke (2008-10-02 01:47:25)
mirabellko, w wakacje zrobilam zakwas, a wlasciwie dwa, pszenny razowy i zytni na chlebowej. oba rosly slicznie i szybko tak, ze cos tam nawet probowalam upiec (z roznym skutkiem). i oba wysuszylam i teraz jak probuje je ozywic, to nic sie nie dzieje, zachowuja sie jak zwykla maka z woda, moze tylko maja bardzo lekki kwasny zapach. jak dokarmiam to gorny centymetr zawiesiny sie lekko unosi (w sumie calosc podnosi sie moze o 5 procent). boje sie na nim cos piec, bo szkoda mi czasu i maki. no i nie wiem, czy ja je zabilam przez pochopne wysuszenie (oba wbyly w koncu dosc mlode, kilkutygodniowe) czy tez cos robie zle... probowalam juz na rozne sposoby, dodac duzo maki, malo maki, przetrzymac dluzej (to splesnial) czesciej dokarmiac... i nic... moze sprobowac od nowa? prosze pomoz!! afke ps. mialam nadzieje ze w pierwszym komentarzu bede mogla sie pochwalic pierwszym dobrym wypiekiem a tu masz ci los. ale dziekuje Ci bardzo za cala strone i wszystkie posty na roznych forach. to dzieki Tobie (i wielu innym) internet jest takim wspanialym medium ps2 mam nadzieje ze wspaniale wypoczywasz na urlopie:-)
mirabbelka (2008-08-14 23:04:02)
absolutnie nie wyrzucac ! zakwas jest w porzadku, rozwarstwianie sie zakwasu, szczegolnie mlodego to calkiem normalne. mozna go troche zagescic, tzn dodac wiecej maki niz wody, powinno sie poprawic. a kiedy sie rozwarstwi po prostu wymieszac. bardziej stabilnym i latwiejszym w obsludze jest zakwas zytni. pozdrawiam - M.
ela (2008-08-13 14:39:55)
Droga Mirabelko. Mam wiele watpliwosci dotyczacych mojego zakwasu. Przechowuje go w lodówce, dokarmiam 1 raz w tygodniu, ale na jego powierzchni zbiera si e warstewka ciemnego plynu( ciemnoszarego. Jest to zakwas orkiszowy, pachnie ladnie przekrojonym swiezo jablkiem, nie widac plesni ani na powierzchni zakwasu, ani na sciankach naczynia, po dodaniu maki i wody lekko babelkuje a sporzadzony z niego zaczyn rosnie. Tylko ta ciemna woda. A moze to jest oznaka plesnienia? Po wymieszaniu zakwas ma kolor bezowy. Wyrzucic i zaczac hodowac nowy?
lucka (2008-07-22 22:50:15)
wlasnie upieklam swój pierwszy chleb wyszedl cudny - dziekuje wszystkim za cudowne wpisy . pozrawiam
Mary (2008-07-08 15:16:04)
zakwas mi wyszedl, co potwierdza dzisiejszy udany wypiek -razowy na zakwasie. Pachnie nim w calej kuchni; jeszcze nie zdazyl ostygnac, a juz go ubylo. Pyszny! Pieke chleb od dwóch lat, ale tylko na drozdzach i korzystajac z pomocy maszyny przy wyrabianiu. Teraz, kiedy mam juz zakwas zamierzam nie kupowac wiecej drozdzy. Strona wspaniala - przejrzysta i zrozumiale napisana. Gratulacje!
Marek (2008-05-22 07:38:01)
Jestem pod wrazeniem - wysmienita strona!!!! Gratuluje. Chleb pieke od 20 lat - jak przeczytam wsyzstkie przepisy, podam swoje. Moja (do tej pory) ulubiona bulka to drozdzówka przenna na maslance (lub kefirze) z dodatkiem sera plesniowego oliwy i suszonych pomidorow
kamil (2008-05-20 22:37:26)
zakwas wyszedl za pierwszym razem po ok. 5-6 dniach fermentacji w okolicy kaloryfera i podkarmianiu. teraz ma juz 6 miesiecy i siedzi w lodówce :). upieklem na nim kilkanascie róznych chlebów, zatem dziala!
Andrzej O. (2008-05-20 15:52:01)
Próbowalem uzyskac zakwas wg róznych przepisów. Konczylo sie to uzyskaniem czegos kwasnego ale niepowodujacego rosniecia ciasta. Na llasku do tej pory dobre gospodynie hoduja wlasne szczepy zakwasu z przeznaczeniem na zurek. Ostatnio niezly pojawil sie w sklepach pakowany w plastykowe buteleczki. Kupilem wiec taka a zawartosc dokarmilem maka zytnia 2000. Sadze, iz to jest to o co chodzi. Bochny chleba rosna az milo. columbo@neostrada.pl
M. (2008-05-13 23:05:26)
ciekawe.. moze ktos kto ma problemy z hodowla zakwasu w sposob najprostszy, sprobuje? sok winogronowy na pewno przyspiesza fermentacje. nie slyszalam dotad o dodawaniu cukru.
Iza (2008-05-13 13:02:34)
Znalazlam na stronie pisanej po rosyjsku przepis na zakwas, nie wiem czy to dobry pomysl ale Mirabelka napewno odpowie, podaje strone i tlumaczenie po polsku, www.izbushka.com Zakwas chlebowy z winogron: garsc winogron, 1 czubata lyzeczka cukru pudru, 5 lyzeczek z czubkiem maki. Wykonanie: Rozgniesc winogrona dodac cukier uzupelnic woda do pelnosci szklanki. Przelac do sloika dodac make i pozostawic, az zacznie fermentowac. Przecedzic owoce wyrzucic. Zakwaszenie znowu uzupelnic do pelnej szklanki, przelac do sloika dodac cukier 1 lyzeczka i 5 lyzek maki. Ciasto powinno miec gestosc jak na racuchy, pozostawic na dobe. Zakwas jest gotowy. Przechowywac w lodówce dokarmiac raz na 10 dni. Nie próbowalam.
Ilo (2008-05-12 18:12:28)
Dziekuje bardz za tak cudowna stronke o pysznym chlebku. zycze duzo zdrowia

